Stalowa Wola chodzi w Orszaku Trzech Króli nieprzerwanie od kilkunastu lat. Marsze ozdabiające uroczystość Objawienia Pańskiego zazwyczaj kończą się u progu bazyliki konkatedralnej. Tak było i w pierwszy wtorek 2026 r. Pochód formował się na rynku w Rozwadowie, po mszy w kościele Matki Bożej Szkaplerznej.
Orszak prowadzili oczywiście królowie, w tym jeden (Baltazar) o smaglejszej cerze. Licząc korony, w stalowowolskim orszaku oprócz trzech Mędrców, było o wiele więcej niż stu królów i królowiąt. Choć trasa liczyła kilka kilometrów, nie udało się uczestnikom Orszaku wyczerpać zasobu kolęd. Pogoda sprzyjała, a strudzonych pątników herbatą i drobnym posiłkiem wspierali wolontariusze z „Pomocnej dłoni”. Po pokłonie Mędrców przed Świętą Rodziną na wszystkich czekał koncert kolęd w wykonaniu niezwykle żywiołowej Akademii „Ciupaga” z Łącka.
W tym roku Orszaki Trzech Króli przeszły w 941. Miejscowościach Polski. Pierwszy zorganizowany w Warszawie wyruszył w 2008 r. Na tegoroczne marsze Fundacja Orszak Trzech Króli przygotowała 600 tys. koron i 150 tys. śpiewników. Pierwszy w historii, w Barcelonie przeszedł 170 lat temu. Polskie hasło tegorocznych orszaków pochodzi z XVII-wiecznej kolędy „Mędrcy świata, monarchowie”
Komentarze