Domostawa, 12 lipca 2025 r. Dzwon Pamięci Tadeusz podczas uroczystości przy pomniku Rzeź Wołyńska (Fot. Społeczny Komitet Budowy Pomnika Rzeź Wołyńska)
Nowe narodowe święto
Dzwon, dar amerykańskiej polonii, poświęcony został 12 lipca br. przez biskupa Edwarda Frankowskiego, podczas uroczystości pod pomnikiem Rzeź Wołyńska, w ramach obchodzonego po raz pierwszy Narodowego Dnia Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej.
Nowe święto, uchwalone w czerwcu br. przez Sejm, przypada 11 lipca – dokładnie tego dnia, w 1943 r. doszło do tzw. „krwawej niedzieli”, kiedy to Polacy masowo mordowani byli w ok. 100 miejscowościach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Na czyją cześć nazwano dzwon
Wspomniany dzwon nazwano Tadeusz na cześć ks. Tadeusza Isakiewicza-Zaleskiego, przewodniczącego Honorowego Komitetu Budowy Pomnika Rzeź Wołyńska. Niestety, nie doczekał on odsłonięcia monumentu, które nastąpiło 14 lipca 2024 r. – zmarł 9 stycznia tegoż roku.
Dzwon odlano w znanej ludwisarni Felczyńskich w Ostrowie k. Przemyśla. Po poświęceniu, ponownie przetransportowano go do bazy Gminnego Zakładu Komunalnego w Jarocinie. Tu pozostanie do czasu zbudowania dzwonnicy.
Gdzie i kiedy
– Dzwon będzie umieszczony na wysokości 3,5 metra nad ziemią w niewielkiej dzwonnicy stojącej za pomnikiem, w jego osi. Swoim biciem będzie towarzyszył uroczystościom odbywającym się w tym miejscu. Przy dzwonnicy znajdzie się tablica informująca na czyją cześć go nazwano i kim był ks. Isakowicz-Zaleski – powiedział „Sztafecie” Zbigniew Walczak, przewodniczący Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Rzeź Wołyńska.
Dzwonnica ma być gotowa jeszcze w tym roku, zakończone też mają zostać prace przy granitowym ogrodzeniu terenu wokół monumentu.
Sprawcy złapani - nie ma śladu po profanacji
Przypomnijmy, iż na początku lipca br. doszło do jego profanacji. Nieznani sprawcy namalowali na postumencie rewersu pomnika banderowskie barwy i napis (cyrylicą): Sława UPA. Szybko zostali ujęci.
Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz policji zatrzymali w tej sprawie 17-letniego obywatela Ukrainy. Według ustaleń służb, nastolatek miał działać również w innych miejscach w Polsce, a jego celem było umieszczanie symboli i haseł o charakterze skrajnie nacjonalistycznym.
Jak poinformował Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy Ministra Koordynatora Służb Specjalnych, wspólne działania ABW, dolnośląskiej policji oraz funkcjonariuszy CBZC doprowadziły do zatrzymania dwóch 17-letnich obywateli Ukrainy.
– Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że zatrzymani umieszczali na budynkach i pomnikach flagi banderowskie oraz hasła propagujące ideologię nazistowską i wychwalające postać Stepana Bandery – przekazał podkomisarz Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Śledczy podkreślają, że działania te miały miejsce nie tylko w Domostawie, ale także we Wrocławiu i Warszawie.
Zdemaskował go telefon
Pomnik w Domostawie szybko oczyszczono i nie ma już żadnego śladu po profanacji.
Jak się okazało, pomocny w ustaleniu sprawcy okazał się monitoring zainstalowany od samego początku wokół monumentu. Sprawca był zakapturzony, ale widać było, że używa telefonu. Dzięki temu namierzono numer, który o godzinie widocznej na nagraniu logował się w tym miejscu.


Komentarze