Fragmenty dzieła przeczytali członkowie Teatru Ad Hoc oraz Amatorskiego Teatru Dramatycznego im. Józefa Żmudy: Edyta Zakrzewska, Wioleta Hartleb, Piotr Zając, Anna Pawelec, Arleta Siwek, Damian Marczak, Małgorzata Grudzień, Katarzyna Wołoszyn oraz Ewa Krukowska.
Literackiemu spotkaniu towarzyszyła oprawa muzyczna przygotowana przez muzyków ze Stowarzyszenia Artystycznego Stowart pod kierownictwem Edwarda Horoszko. Publiczności swoje talenty zaprezentowali: Kacper Starzomski - wokal/akordeon, Alicja Wermińska - skrzypce, Gabriela Giżka - altówka oraz Witold Majerski - kontrabas.
Na uczestników czekała również wystawa poświęcona twórczości Adama Mickiewicza i genezie obrzędów słowiańskich. Można było także opatrzyć własny egzemplarz „Dziadów” pamiątkową pieczęcią. Uczestnicy otrzymali również okolicznościowe zakładki.
- To właśnie w „Dziadach” łączność z dawnymi dziejami wpisana jest w historię Polski i przypomina o wartościach kształtujących naród - podkreśliła para prezydencka w swoim przesłaniu, zachęcając do wspólnego czytania „Dziadów” wszędzie tam, gdzie żywa jest pamięć o poecie i jego arcydziele.
- Tegoroczne Narodowe Czytanie w stalowowolskiej bibliotece było spotkaniem ludzi, których łączy miłość do literatury. Dziękujemy wszystkim, którzy zechcieli razem z nami czytać, słuchać i przeżywać niezwykły świat stworzony przez Adama Mickiewicza - podsumowuje Beata Życzyńska, dyrektor MBP w Stalowej Woli.
„Dziady” to jeden z najważniejszych utworów polskiego romantyzmu. Dramat łączy tematykę moralną z historią i walką Polaków o wolność. Dzieło doczekało się wielu inscenizacji teatralnych, a szczególne miejsce zajmują przedstawienia Stanisława Wyspiańskiego oraz słynna realizacja w Teatrze Narodowym z 1967 roku.
Narodowe Czytanie organizowane jest od 2012 roku z inicjatywy Prezydenta RP. W kolejnych latach czytano m.in. „Pana Tadeusza”, „Lalkę”, „Quo vadis”, „Wesele”, „Balladynę”, „Nad Niemnem” i „Kordiana”. „Dziady” pojawiły się w programie akcji po raz trzeci.
W kolejnej edycji lekturą będzie „Lord Jim” Josepha Conrada.
Komentarze