5.0 / 5
Stalowa Wola 1 maja 2026

Dyplom to nie wszystko

Kwitną kasztany, a wraz z nimi rozpoczyna się matura, jeden z najbardziej przełomowych momentów w życiu młodych ludzi. Dla tegorocznych absolwentów szkół średnich to nie tylko egzamin, ale także początek poważnych decyzji o przyszłości. Jeszcze kilkanaście lat temu odpowiedź na pytanie „co dalej?” była stosunkowo prosta. Dziś coraz częściej budzi wątpliwości.

REKLAMA

Dyplom nie gwarantuje już pracy. Choć statystyki mogą napawać optymizmem, bo bezrobocie w Polsce utrzymuje się na poziomie około 6 proc., a ofert pracy w regionie jest stosunkowo dużo, to rzeczywistość młodych ludzi jest bardziej skomplikowana. Coraz częściej okazuje się, że samo wykształcenie nie wystarcza, by znaleźć pracę zgodną z kwalifikacjami. Szacuje się, że nawet co czwarty młody pracownik wykonuje pracę poniżej poziomu swojego wykształcenia.

- Wielu absolwentów studiów trafia do prac, które nie wymagają dyplomu. To rodzi frustrację i poczucie, że kilka lat nauki nie przełożyło się na realne możliwości - mówi nauczyciel jednej ze szkół średnich w Stalowej Woli.

Problem szczególnie widoczny jest na Podkarpaciu. Gospodarka regionu, w tym Stalowej Woli, Niska i okolic opiera się głównie na przemyśle i budownictwie. Pracodawcy poszukują przede wszystkim osób z konkretnymi umiejętnościami technicznymi.

- Największy problem to brak specjalistów. Dziś najbardziej potrzebujemy operatorów maszyn, techników i pracowników z doświadczeniem praktycznym. Absolwentów kierunków ogólnych mamy dużo, ale nie zawsze odpowiadają oni na potrzeby rynku - podkreśla przedstawiciel jednej z lokalnych firm.

To właśnie tutaj pojawia się główny problem. Szkoły i uczelnie często kształcą w innym kierunku niż oczekuje tego rynek pracy.

Tegoroczne badania przeprowadzone wśród uczniów szkół ponadpodstawowych w Stalowej Woli pokazują wyraźny trend. Młodzi ludzie chcą wyjeżdżać. Ponad 70 proc. uczniów planuje studia wyższe, a aż 91,6 proc. zamierza podjąć je poza swoim miastem. Tylko około 10 proc. widzi swoją przyszłość w regionie. Dane są jeszcze bardziej przerażające w połączeniu z 2500 osób zarejestrowanych w samym Powiatowym Urzędzie Pracy w Stalowej Woli.

- Wydaje się, że w większych miastach są większe możliwości. Chcemy spróbować czegoś więcej, zdobyć doświadczenie i lepiej zarabiać - komentuje maturzystka jednego z techników.

Decyzje edukacyjne młodych ludzi coraz częściej podyktowane są względami ekonomicznymi. Ponad 80% uczniów wskazuje, że najważniejsze są zarobki i możliwość znalezienia pracy.

- Wybieramy kierunki, które wydają się bezpieczne. Nie zawsze są to nasze pasje, ale chcemy mieć stabilność. Najtrudniejsze jest to, że nie wiemy, co wybrać. Boimy się, że podejmiemy złą decyzję - dodaje jej kolega z klasy.

Ponad połowa uczniów przyznaje, że szkoła nie przygotowała ich do podjęcia decyzji o dalszej edukacji.

- Doradztwo zawodowe w obecnej formie jest niewystarczające. Uczniowie często bazują na informacjach z internetu, które nie zawsze są rzetelne - mówi maturzysta z Niska.

Z badań wynika, że ponad 90% młodych ludzi czerpie wiedzę o przyszłości właśnie z sieci i mediów społecznościowych. Dyrektor jednej ze szkół średnich zaznacza:

- Potrzebujemy realnego wsparcia systemowego. Uczniowie powinni mieć dostęp do doradców, którzy pokażą im konkretne ścieżki kariery. Brakuje kontaktu z praktyką, a uczniowie zwracają uwagę na jeszcze jeden problem, jakim jest brak praktycznego przygotowania do pracy. Podobnie uważa zdecydowana większość moich kolegów i koleżanek w zawodzie.

Jedna z nauczycielek przedmiotów zawodowych dodaje:

- Współpraca szkół z pracodawcami powinna być znacznie większa. Praktyki, staże, wizyty studyjne, to wszystko pomaga uczniom zrozumieć rynek pracy.

Problem niedopasowania dobrze pokazuje historia 24-letniej Karoliny. Ukończyła studia z zarządzania i wróciła do rodzinnej miejscowości.

- Myślałam, że znajdę pracę w zawodzie. Okazało się, że wszędzie wymagają doświadczenia albo konkretnych umiejętności, których nie zdobyłam na studiach. To nie było to, co planowałam. Teraz myślę o zmianie zawodu na bardziej praktyczny.

Ostatecznie podjęła pracę w sklepie. A takich historii jest dużo, dużo więcej.

Próbą odpowiedzi na te problemy ma być projekt „Orientuj się!”, realizowany przez Wojewódzki Urząd Pracy w Rzeszowie. Program zakłada m.in. rozwój doradztwa zawodowego, lepszą współpracę szkół z pracodawcami oraz pokazywanie różnych ścieżek kariery, nie tylko akademickich. W Stalowej Woli inicjatywę wspiera Monika Pachacz-Świderska, zastępca prezydenta miasta.

- Widzimy, że młodzi ludzie stoją dziś przed dużo trudniejszymi wyborami niż kiedyś. Nie wystarczy już powiedzieć: idź na studia. Chcemy pomóc uczniom podejmować świadome decyzje, oparte na realnych potrzebach rynku pracy. To zmiana myślenia o edukacji. Musimy lepiej łączyć szkołę z rynkiem pracy i pokazywać młodym konkretne możliwości - jak dodaje zastępca prezydenta, projekt ma charakter długofalowy.

Brak perspektyw sprawia, że młodzi wyjeżdżają do większych miast lub za granicę. To z kolei pogłębia problemy regionu. Schemat jest prosty: młodzi wyjeżdżają, brakuje pracowników, firmy mają trudności z rozwojem, nowych inwestycji jest mniej, a sytuacja się zapętla.

Rynek wzmacniany jest pracownikami z zagranicy, którzy są jednak przecież pracownikami sezonowymi. Aby zatrzymać młodych ludzi atrakcyjnymi i adekwatnymi do wykształcenia ofertami pracy, a co się z tym bezpośrednio wiąże życia w naszym regionie, potrzebne są konkretne działania. Może to być wzmocnienie doradztwa zawodowego w szkołach, rozwój szkolnictwa technicznego i branżowego, łączenie nauki z praktyką, ścisła współpraca szkół z lokalnymi firmami, ale też większe zaangażowanie samorządów.

Dzisiejszej młodzieży nie brakuje ambicji. Wręcz przeciwnie, chcą się rozwijać i dobrze zarabiać. Problem polega na tym, że nie zawsze wiedzą, jaką drogę wybrać. Między marzeniami, a realiami rynku pracy powstaje luka. Dziś sam dyplom to za mało. Coraz większe znaczenie mają konkretne umiejętności, doświadczenie i świadome decyzje. Pytania, które stoją przed regionem, są kluczowe: czy będzie to miejsce, z którego młodzi wyjeżdżają, czy takie, w którym chcą zostać i budować swoją przyszłość? Od odpowiedzi i realnych zmian zależy nasza przyszłość. Wtedy też zakwitną kasztany.

Władek Oczkowski

Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  5.0

Udostępnij artykuł:

Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  5.0

Komentarze

Maturzysta 1970
2026-05-02 02:19:36
Minęło 56 lat od czasu mojej matury,ale stara jak świat zależność indywidualnego sukcesu od poziomu wiedzy matematycznej.Scislej:wszyscy Ci którzy poświęcili królowej nauk swój jakże bezcenny czas w młodym wieku ,oddając się nauce matematyki z całym zapałem ,nie idą na „ studia” do WSE w Nisku,lub podobnej Pipidowki tylko wybierają kierunki techniczne na renomowanych politechnikach i jako inżynierowie przebierają w ofertach pracy.Tak było za moich czasów ,tak jest teraz i tak będzie.Tak jest na całym świecie.Student kształcący się na inżyniera ma średnio 40 godzin zajęć tygodniowo ,często godziny rozstrzelane po całych dniach z uwagi na laboratoria ,seminaria itd.Do tego praca ( nauka) w domu do późnych godzin nocnych.Wszystko jest oparte na matematyce.( w szerokim pojęciu).Dlatego też jak wybiera się studia łatwe lekkie i przyjemne bez odpowiedzialności to ma się później żadne umiejętności a dyplom można sobie przybić pasiakiem na ścianie wychodka.Ot i cała filozofia.Mnie nauczyciel ( bardzo dobry i bardzo wymagający) powiedział podczas matury ustnej : Naucz się w życiu jednej rzeczy ale dobrze się naucz.Pomyslalem wtedy : po co trujesz ,za kilka dni będziemy wspomnieniem dla siebie nawzajem.Po ponad pół wieku mówię Wam że miał święta Najświętsza rację.Panie świeć nad Jego duszą.

Dodaj komentarz

Wpisz nazwę użytkownika
Wpisz treść wiadomości
REKLAMA
logo logo

Sztafeta w nowej odsłonie – szybkie newsy, lokalne historie i wszystko, czym żyje Stalowa. Zawsze na bieżąco, zawsze po sąsiedzku.

Mieięcznik Sztafeta

Dołącz do stałych czytelników

Kliknij i dowiedz się jak możesz zamówić stałą prenumeratę naszej gazety!

Zamów prenumeratę

Wydawnictwo Sztafeta Sp. z o.o.

Al. Jana Pawła II 25A/1010
37-450 Stalowa Wola

15 810 94 00 (Redakcja)

redakcja@sztafeta.pl

Twój koszyk

{{ formatPrice(item.price) }} zł
Suma: {{cart.total}} {{cart.currency=='PLN'?'zł':''}}
Realizuj zamówienie
Nie masz żadnych produktów w koszyku. Przejdź do sklepu