Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 18 sierpnia. Podczas patrolu nad rzeką, funkcjonariusze zauważyli chłopca i dziewczynkę, którzy zanurzeni po kolana, przemierzali nurt rzeki. Policjanci natychmiast zareagowali – najpierw użyli sygnałów dźwiękowych, a następnie wybiegli z radiowozu i ruszyli w stronę dzieci.
Jak podkreślają mundurowi, miejsce to jest wyjątkowo zdradliwe. Występują tam piaszczyste przykosy, które mogą nagle się osunąć, a spacer po nich łatwo kończy się wpadnięciem do głębokiej wody. Nie bez powodu wzdłuż brzegu ustawione są znaki zakazu kąpieli.
Początkowo 11-latkowie nie wiedzieli, jak bezpiecznie wydostać się z nurtu. Dzięki wskazówkom policjantów udało im się dotrzeć na brzeg. Na miejscu sytuacja stała się jeszcze bardziej dramatyczna – chłopiec nagle dostał drgawek i miał problemy z oddychaniem. Mundurowi zaopiekowali się nim do czasu przyjazdu pogotowia. Na szczęście badania medyków nie wykazały potrzeby hospitalizacji.
Na miejsce dotarli rodzice, którym przekazano dzieci. Funkcjonariusze wykorzystali też okazję, by przeprowadzić rozmowę profilaktyczną i przypomnieć o zagrożeniach wynikających z lekkomyślnego zachowania nad wodą.
– To my sami jesteśmy odpowiedzialni za swoje bezpieczeństwo. Przestrzegajmy podstawowych zasad, które obowiązują podczas wypoczynku nad wodą – przypomina aspirant Małgorzata Kania.
Komentarze