- Wjazd na posesję mam prawie zasypany. O hałasie nie wspomnę, ale podczas pracy różnych maszyn cały dom drży. W łazience od ścian odpadają płytki - kreśli swoje życie przy placu budowy mieszkanka Niska. Skargę kończy pytaniem: Kiedy to się skończy?
Na to pytanie znamy odpowiedź. Będzie to koniec sierpnia tego roku. Droga łącząca Nisko z Nową Dębą nazywana jest „drogą życia”. Będzie na wskroś nowoczesna, wytrzyma nacisk ciężkich maszyn i będzie drogą strategiczną dla bezpieczeństwa. To akuratnie zrozumiałe, bo połączy dwa miasta garnizonowe. Samorząd województwa, który jest inwestorem, za 32 km. nowej drogi zapłaci 213 mln. zł.
Od inwestora dowiedzieliśmy się, że „nie ma zagrożeń planu”, a to znaczy, że mieszkający przy ul. Głowackiego odetchną za kwartał. Zwrócili oni uwagę, że kilka lat temu przy ich ulicy był wymieniany chodnik, który teraz został rozebrany. - To czyste marnotrawstwo - mówi jeden z mieszkańców. Od inwestora słyszymy, że to konieczność. Chodzi głównie o nowe kanały pod chodnikiem, które są technologicznym wymogiem. W tej chwili największym wyzwaniem dla budujących nową drogę jest nowy most nad Barcówką. Na razie samochody korzystają wahadłowo z tymczasowej przeprawy i tak będzie najpóźniej do września.
Komentarze