Zespół z Tarnowskich Gór imponował skutecznością, szczególnie w rzutach z dystansu. W pierwszej kwarcie znakomicie spisywał się Yaroslav Fomichov. Ukraiński skrzydłowy zdobył w pierwszych dziesięciu minutach 13 punktów - w tym dwie „trójki”. Szybko otrzymał wsparcie w zdobywniu punktow od Przemysława Zygmunciaka, który z dziesięciu prób zza łuku trafił siedem, cztery w drugiej kwarcie.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ większej zmianie. Polaris wciąż kontrolował przebieg spotkania, choć tempo rywalizacji wyraźnie spadło. Przewaga gospodarzy ani przez moment nie była zagrożona
Stal musiała radzić sobie bez Tomasza Krzywdzińskiego. Tydzień wcześniej, w zwycięskim meczu z Basketem Hills, 30-letni środkowy zadebiutował w barwach naszej drużyny, jednak występ ten był podjęty na własne życzenie i zakończył się odnowieniem kontuzji. Wszystko jednak wskazuje na to, że na spotkanie z MKS II Dąbrowa Górnicza będzie już gotowy do gry.
GMS POLARIS KKK TARNOWSKIE GÓRY - STAL STALOWA WOLA 97:56 (35:14, 26:16, 17;12, 19:14)
POLARIS: Fomichov 21 (2x3), Chorab 12 (2x3), Karpacz 8, Wieczorek 8 (1x3), Podgórski 2 oraz Zygmunciak 26 (7x3), Kałuża 12, Majcherek 5, Kuciński 2, Szojda 1, Skrobek, Holewa.
STAL: Siemianiuk 15, Maciejak 4, Łabuda 3 (1x3), Jadaś 2, Maciej Paterek oraz Kunc 16 (1x3), Marcin Paterek 16 (2x3), Bandyga, Krzek, Zając.
Sędziowały: Agnieszka Drabik, Oliwia Toboła
Komentarze