Fot. Anna Szporek
0.0 / 5
Stalowa Wola 22 września 2026

„Dekoratorium” i „Upadłe ideały” - dwa wernisaże jednocześnie

W dniu 18 września w Galerii Malarstwa Alfonsa Karpińskiego w Stalowej Woli miało miejsce niecodzienne wydarzenie. Dyrektor Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli – Aneta Garanty oficjalnie otworzyła dwa wernisaże naraz. Pod jednym dachem, w różnych pomieszczeniach, dwoje artystów zaprezentowało swoje wystawy, nie tylko odrębne stylistycznie, ale i tematycznie. Pierwszy, to wernisaż Ewy Podlodowskiej zatytułowany „Dekoratorium”, a drugi – „Upadłe ideały” Jakuba Podlodowskiego.

Ewa Podlodowska (ur. 1987 r.) jest absolwentką Kolegium Sztuk Pięknych w Kazimierzu Dolnym i Wydziału Artystycznego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, gdzie studiowała grafikę warsztatową. Jakub Podlodowski (ur. 1986 r.) także ukończył Kolegium Sztuk Pięknych w Kazimierzu Dolnym (z wyróżnieniem), a potem malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. Oboje artyści, tworzący swoje dzieła w Radomyślu nad Sanem, są małżeństwem, a połączyła ich wspólna pasja do sztuki – grafiki i malarstwa. Ich prace prezentowane są w kraju i za granicą. Mogą poszczycić się nie tylko swoimi artystycznymi dokonaniami oraz nagrodami, ale i współpracą ze studiami filmowymi takimi, jak Warner Bros., DC Comics, Netflix, Amazon Prime Video czy holenderskim Submarine, dla których tworzyli tła do animacji w formie obrazów olejnych. Sukcesem na kosmiczną skalę okazał się obraz „W bukowym lesie” namalowany przez Jakuba, który w zdigitalizowanej wersji został przygotowany do wysłania na Księżyc przez NASA we współpracy ze SpaceX w 2025 roku (projekt Lunar Codex), zaś Ewa może pochwalić się realizacją projektu z kategorii street artu - potężnego muralu w centrum Jastrzębia Zdroju (o wymiarach 16 x 10 m), w formie minimalistycznych grafik. Warto również wspomnieć, że artyści w lecie 2025 roku podjęli się odrestaurowania wnętrza radomyskiego kościółka Na Zjawieniu, które dzięki ich pracy nabrało nowego blasku.

Przestrzeń utkana ze wzorów

- Dekoratorium” to mój świat wyobraźni, to przestrzeń utkana ze wzorów lub ornamentów, znaków i symboli zamkniętych w ramach obrazu – opisuje swoją wystawę Ewa Podlodowska. – Forma, rytm, symetria i kolor stały się dla mnie sposobem opowiadania o moich emocjach, wspomnieniach czy skojarzeniach, a także wewnętrznych obrazach. Podczas pracy nad tym cyklem ważnym dla mnie założeniem było tworzenie kompozycji przepełnionych dekoracyjną strukturą, a jednocześnie podporządkowanych harmonii i porządkowi.

Każdy obraz z tego cyklu stanowi osobny świat, który inspirowany jest sztuką Dalekiego Wschodu i orientalnym wzornictwem („Potworny sen”, „Kwiat lotosu”). To wszystko artystka umiejętnie przeplata z estetyką polskiej sztuki ludowej („Bez nazwy”). Jej obrazy zawierają elementy secesji i abstrakcji strukturalnej. „Portret mamy” i „Zuzanna” przywołują skojarzenia z twórczością austriackiego symbolisty i ikony wiedeńskiej secesji - Gustawa Klimta (1862-1918), a z kolei „Teatr botaniczny” czeskiego secjesjonisty Alfonsa Muchy (1860-1939). Wiele dzieł na tej wystawie charakteryzuje realizm twarzy („Spokój i potwory”, „Harpie”, „Bez tytułu”) czy kobiecego ciała (pełne akty i fragmenty anatomii), które twórczyni pokrywa rytmicznymi wzorami i dekoracyjnymi układami, albo bogatą ornamentyką. Jednym z głównych motywów twórczości Ewy Podlodowskiej są zwierzęta i otaczająca je natura („Animalis”, „Ptactwo”, „Paw”, „Koń”).

Recenzentka wystawy „Dekoratorium”, Magdalena Długosz-Kościelniak z krośnieńskiego Muzeum Rzemiosła, tak podsumowała twórczość radomyślanki: - Jej twórczość można sytuować na pograniczu współczesnego malarstwa figuratywnego i ornamentu, gdzie obraz przestaje pełnić funkcję ilustracyjną, stając się autonomiczną strukturą wizualną opartą na rytmie, powtórzeniu i relacji form. Artystka konsekwentnie rozwija swój własny język malarski, tworząc kompozycje przywodzące na myśl dawne tkaniny, gobeliny i arrasy.

Wielowątkowa opowieść malarska

- Istotnym źródłem mojego projektu „Upadłe ideały” była konkretna przestrzeń, czyli stary dom w Radomyślu nad Sanem przy ul. Lubelskiej. Jego architektura, otoczenie i atmosfera stały się podstawą pierwszego szkicu cyfrowego, a następnie obrazu olejnego. Po ponownej lekturze „Folwarku zwierzęcego” G. Orwella powstał w mojej głowie pomysł namalowania obrazu „Prawo animalizmu”, który stał się punktem wyjścia dla całego projektu „Upadłe ideały”. Wszystkie obrazy tworzą jeden zwarty utwór będący moją własną interpretacją inspirowaną tym dziełem Orwella, ale bez dosłowności. W projekcie najbardziej interesuje mnie mechanizm powstawania władzy i jego aspekty psychologiczne. U pisarza było to konkretne odniesienie do ZSRR, zaś u mnie jest to bardziej uniwersalna opowieść o totalitaryźmie. Najpierw pojawia się nadzieja i obietnica lepszego życia, potem bunt i zwycięstwo. Następnie tworzy się nowa hierarchia, króluje propaganda i następuje masowa utrata pamięci społeczeństwa. Toczy się zażarta walka o władzę, dominuje przemoc, a efektem tych działań jest ponowne odebranie wolności tym, którzy mieli zostać wyzwoleni. To jest dla mnie esencja tego projektu – objaśnił licznie przybyłych gości Jakub Podlodowski.

Stąd też widz, zgodnie z takim credo artysty, może podziwiać chronologiczną narrację: od przepowiedni starego knura („Przepowiednia”), nadziei i zwycięskiej rebelii zwierząt („Rebelia”, „Bitwa pod oborą”), przez ustanowienie nowych zasad („Siedem przykazań”), wspólną pracę („Sianokosy”) i budowę nowego porządku („Obrady”), aż po propagandę i walkę o władzę („Wygnanie wieprzka Kuli”, „Bitwa o wiatrak”), terror („Czystki”, „Pochód świń”), zdradę i całkowite odwrócenie pierwotnych wartości (tryptyk „Zbydlęcenie”).

Towarzyszące poszczególnym obrazom ekfrazy autorstwa Jana Kondraka znacznie ułatwiają odbiór tych dzieł osobom, które nie zapoznały się z książką G. Orwella (1903-1950). Wernisażowi oprócz ekfraz, towarzyszyła skomponowana przez niego muzyka. Sylwia Pęcak, historyczka sztuki i koordynatorka działu edukacji stalowowolskiego Muzeum Regionalnego, tak ocenia w swojej recenzji obrazy namalowane przez Jakuba Podlodowskiego: - Jego malarskie spojrzenie na powieść Orwella zakorzenione jest w tradycji realizmu (szczególnie operującego językiem pejzaży wiejskich), symbolizmu i sztuki zaangażowanej społecznie. Sceneria cyklu, u podstaw której leży rzeczywiste miejsce – radomyski dom, staje się punktem wyjścia do głębokiej refleksji nad mechaniką władzy, degradacją wzniosłych idei i powtarzalnością historii.

Od strony formalnej obrazy cyklu mogą kojarzyć się z dziełami jednego z najwybitniejszych twórców malarstwa realistycznego w Polsce – Józefa Chełmońskiego (1849-1914) oraz niderlandzkiego mistrza malarstwa alegorycznego – Pietera Bruegela(starszego, ok. 1525-1569). Jakub Podlodowski twierdzi, że: rozwija własną odmianę realizmu opartego na obserwacji natury, dramaturgii światła i napięciu ukrytym pod powierzchnią codziennych zdarzeń. I moim zdaniem czyni to po mistrzowsku!

Szczególną uwagę zwracają ramy poszczególnych obrazów cyklu „Upadłych ideałów”. Nigdy wcześniej nie widziałem takiego zabiegu artystycznego. Zwykłe deski, odzyskane ze ścian radomyskiej stodoły, stanowią doskonałe dopełnienie treści obrazów.

W historii sztuki, oprócz artysty, ważną postacią jest jego mecenas. W przypadku Jakuba Podlodowskiego jest nim Sławomir Rozwadowski z Poznania, który wszystkie obrazy przygarnął do swojej prywatnej kolekcji. I, nomen omen, po pierwsze zostały pokazane w Rozwadowie i to przy ulicy Rozwadowskiej! Cóż za zbieg okoliczności, nieprawdaż?

Fot. Jakuba Podlodowski

Wystawy – „Dekoratorium” Ewy Podlodowskiej i „Upadłe ideały” Jakuba Podlodowskiego, będą prezentowane do dnia 15 listopada. Gorąco zachęcam do ich odwiedzenia i przeżycia własnych niezapomnianych emocji podczas obcowania z poszczególnymi dziełami.

Marek A. Stańkowski

Autorka zdjęć: Anna Szporek

Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  0.0

Udostępnij artykuł:

Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  0.0

Komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Wpisz nazwę użytkownika
Wpisz treść wiadomości
REKLAMA
logo logo

Sztafeta w nowej odsłonie – szybkie newsy, lokalne historie i wszystko, czym żyje Stalowa. Zawsze na bieżąco, zawsze po sąsiedzku.

Mieięcznik Sztafeta

Dołącz do stałych czytelników

Kliknij i dowiedz się jak możesz zamówić stałą prenumeratę naszej gazety!

Zamów prenumeratę

Wydawnictwo Sztafeta Sp. z o.o.

Al. Jana Pawła II 25A/1010
37-450 Stalowa Wola

15 810 94 00 (Redakcja)

redakcja@sztafeta.pl

Twój koszyk

{{ formatPrice(item.price) }} zł
Suma: {{cart.total}} {{cart.currency=='PLN'?'zł':''}}
Realizuj zamówienie
Nie masz żadnych produktów w koszyku. Przejdź do sklepu