W pierwszej kolejności należy wskazać, że w polskim prawie nie ma ścisłej, jednolitej definicji ciszy nocnej. Przyjmuje się zwykle, że trwa ona od godziny 22.00 do 6.00 rano. Konkretne godziny obowiązywania ciszy nocnej może określać też regulamin wspólnoty lub spółdzielni mieszkaniowej.
Trzeba też pamiętać, aby powstrzymać się od nadmiernego hałasowania. Art. 51 § 1 kodeksu wykroczeń mówi, że: "kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny". Warto zwrócić uwagę, że przepis ten nie mówi wprost o ciszy nocnej i daje możliwość znacznie szerszego zastosowania, gdyż odnosi się do zakłócania spokoju, porządku publicznego oraz spoczynku nocnego. Oznacza to, że w przypadku zbyt głośnej imprezy nie ma ściśle określonych ram czasowych, które ograniczają możliwość interwencji. Jeśli uciążliwe zachowania zakłócają spokój, do interwencji może dojść niezależnie od godziny.
Kolejna kwestia, na którą należy zwrócić uwagę to lokalizacja, w której grill się odbywa. W tym przypadku również nie ma jednolitych regulacji, które zakazują palenia grilla w określonych miejscach. Zdarza się, że grill rozpalony zostaje na balkonie, w parku czy w innych miejscach publicznych, dlatego warto zwrócić uwagę, czy miejsce które wybraliśmy jest do tego odpowiednie.
Co do rozpalania grilla na balkonie, to nie ma ogólnego przepisu, który zakazuje tego typu praktyk, jednak często regulaminy wspólnot lub spółdzielni tego zakazują. Ponadto w przypadku otwartego ognia lub iskier takie palenisko może być uznane jako zagrożenie pożarowe.
Jeśli chodzi o rozpalanie grilla w miejscach publicznych to należy trzymać się zasady, aby robić to wyłącznie w wyznaczonych miejscach. W przypadku rozpalenia paleniska, w tym grilla w miejscu, które nie jest do tego przeznaczone narażamy się na mandat. W zależności od sytuacji, podstawą do ukarania może być np. zakłócanie porządku, spowodowanie zagrożenia pożarowego lub zaśmiecanie terenu.
Gdy mówimy o potencjalnych uciążliwościach związanych z grillem rozpalonym przez sąsiada, to należy również odnieść się do zadymienia i intensywnych zapachów, które mogą dostawać się do naszego mieszkania. Na gruncie prawa cywilnego mówimy wtedy o immisjach, tj. oddziaływaniach z jednej nieruchomości na drugą. Kwestię tą reguluje art. 144 kodeksu cywilnego, który mówi, że: "właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych". Mimo że dym, czy zapachy dostające się do mieszkania mogą być uciążliwe, to należy zwrócić uwagę, że cytowany przepis odnosi się do oddziaływań "ponad przeciętną miarę". Dla oceny tej przesłanki będzie miło znaczenie jakie jest przeznaczenie terenu, na którym dochodzi do immisji (czy jest to teren miejskiej zabudowy, czy rekreacyjny), pora występowania immisji oraz czas ich trwania i intensywność. Przyjmuje się, że korzystanie z grilla lub wędzarni może być źródłem pewnych uciążliwości, jednak mają one zwykle charakter przemijający. Dlatego jeśli grillowanie nie stwarza nadmiernej uciążliwości, to jest zachowaniem akceptowalnym.
Podsumowując. Zawsze należy zachować umiar i zdrowy rozsądek. Dlatego decydując się na odpoczynek na świeżym powietrzu pamiętajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa oraz zasadach współżycia społecznego.
Komentarze