Stalowa Wola chwali się przynajmniej kilkoma pieśniami z nazwą miasta w tytule, które aspirują do rangi miejskiego hymnu. Najbardziej znana jest ta ze słowami Władysława Jeremicza do muzyki Mariana Bieniasa. Powstała prawdopodobnie w 1938 r., kiedy to ze „Stalowej Woli Narodu Polskiego” budowało się miasto. Budowa musiała w równym stopniu fascynować reporterów, co poetów, a jak się później okaże, i kompozytorów. Był nim Jan Maklakiewicz.
W swojej twórczości Maklakiewicz był romantykiem, którego urzekał Szymanowski. Komponował dużo, również muzykę do filmów. Jego dziełem jest m.in. muzyczne tło do propagandowego filmu „C.O.P. Stalowa Wola” z 1938 r. To był ślad dla Piotra Jackowskiego, muzykologa ze Stalowej Woli. To on trzy lata temu natknął się w cyfrowych zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej na „Pieśń o Stalowej Woli”, o której świat zapomniał.
Ciekawe są tyleż słowa do kompozycji na fortepian, co sam ich autor. Trzy zwrotki z refrenem ułożył Stanisław Młodożeniec, czołowy polski futurysta, który poetycko współdziałał m.in. z Bruno Jasieńskim i Tadeuszem Peiperem. Młodożeniec wielkiej budowy nad Sanem nie mógł nie zauważyć, bo pochodził z Dobrocic pod Sandomierzem. Co zobaczył po sąsiedzku, ujął w charakterystycznym dla siebie futurystycznym stylu. W treści o podniosłym tonie lata chodzą więc kołowrotem i klepią biedą w pług. Partytura na głos i fortepian została wydana w Warszawie trzystronicowym drukiem w 1939 r., a wojenna zawierucha miała zaraz przyczynić się do zapomnienia o niej. Aż do 2023 r., kiedy to po szczęśliwej kwerendzie zasobów BJ została wydobyta. Prawykonanie pieśni odbyło się w muzycznej pracowni Magdaleny Pamuły, byłej dyrektor PSM im. J. Paderewskiego. Tak wówczas, jak i w ostatni piątek przy fortepianie zasiadł Szymon Haczyk, a barytonem hymn Młodożeńca zaśpiewał Paweł Bazan.
„Pieśń o Stalowej Woli” wg Młodożeńca i Maklakiewicza została oficjalnie przekazana włodarzom miasta i powiatu. Oni mają teraz zadbać o promocję hymnu, który w nader oryginalnych słowach wynosi zapał budowniczych Centralnego Okręgu Przemysłowego ponad gnuśne dni przedwojnia, kiedy to „stalowej woli czas się stał”.
Pieśń o Stalowej Woli
Chodziły lata kołowrotem
klepały biedą w pług, a w sierp…
Na odwyrt teraz! Huknąć w młoty
pieśniami maszyn mnożyć chleb!
Ref. Na odwyrt lewar ramion wznieś!
Na przekór gnuśnym dniom
Łańcuchem rąk zjednani w pieśń!
Do góry Polskę! W górę ją!
Zakwitły serca pragnieniami
płomienie kwitną w sercach hut…
Urodzaj będzie w miarę ramion
co blaskiem kos migały wprzód…
Rumiane zorze na nieboskłon
Skibami ognia ciska stal…
Stalowych cepów takt nad Polską
stalowej woli czas się stał…
Komentarze