- Jeden zarzut dotyczy przywłaszczenia pieniędzy w kwocie ponad 600 tys. złotych i został on popełniony na szkodę parafii rzymskokatolickiej pw. Najświętszej Maryi Panny w Jeżowem. Natomiast drugi zarzut dotyczy usunięcia dokumentów finansowych, w tym księgi finansowej tej parafii. Przesłuchany na etapie postępowania przygotowawczego nie przyznał się do zarzucanych czynów. Złożył wyjaśnienia, które nie korespondują z materiałem dowodowym. Pieniądze, które były przedmiotem przywłaszczenia to środki pieniężne z tytułu odszkodowania za nieruchomości przejęte na budowę drogi ekspresowej S19 – informuje prokurator Andrzej Dubiel, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.
Śledztwo w sprawie rozpoczęto po zawiadomieniu, które złożył Sandomierski Sąd Biskupi. Dotyczyło ono podejrzenia przywłaszczenia środków finansowych, które parafia otrzymała jako rekompensatę za wywłaszczenie gruntów pod budowę drogi ekspresowej S19.
Były proboszcz nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, które – według śledczych – stoją w sprzeczności z zebranym materiałem dowodowym.
Za przywłaszczenie mienia o wartości przekraczającej pół miliona złotych grozi od roku do nawet 10 lat więzienia.
Proces Krzysztofa P. ma rozpocząć się w sierpniu przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu.
Komentarze