Konferencja odbyła się 17 lutego, gdy już było wiadomo, że w najbliższą sobotę, 21 lutego, PiS organizuje w Stalowej Woli swój kolejny programowy kongres, tym razem dotyczący obronności.
Co to jest program SAFE?
To unijny programu wzmacniania obronności państw członkowskich. Przewiduje łącznie 150 miliardów euro wsparcia - m.in. w postaci niskooprocentowanych (ok. 3,3 proc.) pożyczek – przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie oraz rozwój potencjału obronnego poszczególnych państw.
Polska jest największym beneficjentem tego programu, z zaakceptowanym już dofinansowaniem na kwotę 43,7 miliarda euro. To ponad 180 miliardów złotych. Przez 10 lat będziemy spłacać odsetki, a przez 40 lat sam kredyt.
Głosowanie w Sejmie i argumenty przeciw
13 lutego Sejm przyjął ustawę o wdrożeniu programu SAFE. Poparły ją kluby Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL i Polski 2050, a przeciwko były klub Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja. Swoje wątpliwości ma także prezydent Karol Nawrocki. Teraz ustawą zajmie się Senat.
Przeciwnicy programu SAFE argumentują przede wszystkim, że jest to program warunkowy, czyli - według ich tłumaczeń - uzależni przyszłą wypłatę środków od przestrzegania praworządności w Polsce. Zdaniem przeciwników programu SAFE, Komisja Europejska na tej podstawie będzie mogła zablokować pieniądze, kiedy w naszym kraju zmieni się rząd. Podnoszony jest też argument, że głównym beneficjentem tego programu będą Niemcy (sami w nim nie uczestniczą – red.), że osłabi on nasze związki ze Stanami Zjednoczonymi, że program jest nieprzejrzysty.
To szansa na bezpieczeństwo Polski
I właśnie te argumenty kontrował 17 lutego w Stalowej Woli poseł Paweł Kowal.
– Apelujemy do pisowców, żeby się opamiętali, apelujemy, ażeby nie robili tutaj zjazdów, wstydu i hańby, żeby nie hańbili Stalowej Woli próbą odcięcia jej od możliwości rozwoju. Premier Donald Tusk, powiedział dzisiaj (17 lutego – red.), że sama Huta Stalowa Wola to około 20 miliardów z programu SAFE, to nowe miejsca pracy, to możliwości rozwoju. A przede wszystkim to szansa na bezpieczeństwo Polski. Wzywamy polityków PiS, żeby się opamiętali, wzywamy wyborców, żeby poszli do ich biur poselskich i żądali, by zmienili decyzję. Przede wszystkim tu, w tym historycznym miejscu, w tym miejscu tak ważnym dla wielu Polaków, nie tylko mieszkańców tego regionu, wzywamy prezydenta, żeby nie blokował programu bezpieczeństwa Polski. SAFGE Polska to jest program bezpieczeństwa naszej ojczyzny, SAFE Polska to jest program, który pozwala rozwijać się naszemu regionowi, naszym miastom, SAFE Polska to program, który jest kontynuacją Centralnego Okręgu Przemysłowego. Więc panie prezydencie, z tego miejsca apelujemy, proszę nie blokować możliwości rozwoju tego regionu, proszę szybko podpisać te ustawę, proszę pamiętać, że to jest kwestia bezpieczeństwa naszej ojczyzny – podkreślił poseł Kowal.
Apel do radnych sejmiku
Wtórowali mu kolejni uczestnicy konferencji prasowej pod dawną bramą nr 3 Huty Stalowa Wola. Jako pierwsza, wojewoda podkarpacka, Teresa Kubas-Hul.
– Donald Tusk napisał w mediach społecznościowych, że to szczyt bezczelności, żeby organizować konwencję PiS w Stalowej Woli, jednocześnie blokując środki dla Huty Stalowa Wola na rozwój. Przypomnijmy sobie grudzień 2024 roku i podpisanie umowy z HSW na budowę 96 armatohaubic za 17 miliardów złotych. Wreszcie marzec 2025 roku i kolejną umowę wykonawczą na budowę 111 bojowych wozów piechoty Borsuk. Nie trzeba było czekać długo, bo już w grudniu pierwsze 15 zostało przekazane do polskich sił zbrojnych. To w tych okolicach, rozbudowany ze środków norweskich został poligon wojskowy w Lipie. Ponad 4,5 miliarda złotych wydaliśmy w samym roku 2025 na realizacje programu ochrony ludności w ramach Obrony Cywilnej, z czego na Podkarpaciu prawie 280 milionów. Program SAFE Polska, pożyczka, która zostanie udzielona Polsce, to pożyczka na wielokrotnie korzystniejszych warunkach niż kredyt, który został zaciągnięty w Korei. Dlatego z tego miejsca zwracamy się do wszystkich parlamentarzystów, tych którzy głosowali przeciwko ustawie o programie SAFE, aby wszyscy teraz, jednym głosem, zaapelowali do prezydenta, żeby tę ustawę podpisał. W poniedziałek (23 lutego – red.) jest sesja Sejmiku Województwa Podkarpackiego. Mam nadzieję, że również radni sejmiku przyjmą stanowisko wzywające prezydenta do podpisania takiej ustawy. To jest ten moment kiedy mówimy sprawdzamy – powiedziała wojewoda podkarpacka, Teresa Kubas-Hul.
Nie zaprasza Błaszczaka do Stalowej Woli
Także była posłanka i obecna radna sejmiku podkarpackiego, Renata Butryn ze Stalowej Woli, przypominała, że program SAFE to pożyczki na bardziej korzystnych zasadach, niż te zaciągane przez rząd PiS-u na sprzęt wojskowy z Korei Południowej.
– Jako posłanka, od 2007 roku walczyłam o to, aby Huta Stalowa Wola rozwijała się. I rzeczywiście, wtedy dzięki decyzjom rządu Donalda Tuska otrzymała 100 i 60 mln zł kredytu nieoprocentowanego. Następnie, w 2012 roku kupiliśmy zakłady Jelcz i zaczęliśmy się rozwijać. Nastały rządy PiS-u. I co wtedy? Pan minister Błaszczak, którego nie zapraszam do Stalowej Woli, zdecydował się na tak zwane szybkie zakupy w Korei, bez przetargów, na o wiele mniej korzystnych warunkach niż teraz, gdzie możemy finansować produkcję właśnie z programu SAFE. Pamiętamy koreańską armatohaubicę K-9, których zakup ponad 600 sztuk został zaprogramowany właśnie przez ministra Błaszczaka, a do Huty Stalowa Wola poszły minimalne zamówienia na armatohaubice Krab, które technologicznie były lepsze niż K-9. Oczywiście, nie sprzyjało to w żadnym momencie rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego. A jest on gwarantem naszego bezpieczeństwa i niezależności. Po drugie – jest gwarantem rozwoju gospodarczego Stalowej Woli, Podkarpacia i Polski. Po trzecie to miejsca pracy, które powinny być coraz bardziej atrakcyjne i coraz bardziej płatne. Czy może się to ziścić? Tak, jeżeli powiemy, zagłosujemy, drodzy posłowie, za przyjęciem programu SAFE. Przeciw zagłosowali posłowie PiS-u. Nazwaliśmy ich zdrajcami narodowego interesu i interesu Stalowej Woli. Dlatego nie zapraszam posłów PiS-u do Stalowej Woli – podkreśliła radna sejmiku, Renata Butryn.
PiS zagraża bezpieczeństwu Polski i Polaków
Głos zabrał także Krzysztof Kłak, przewodniczący kluby radnych KO w sejmiku Podkarpacia.
– Jesteśmy na Podkarpaciu. Za naszą granicą toczy się brutalna wojna, przeciwko zachodniemu światu właściwie. A posłowie PiS-u zagłosowali przeciwko bezpieczeństwu, przeciwko mieszkańcom ziemi podkarpackiej, to jest niewyobrażalne i niedopuszczalne. Dlatego na najbliższym sejmiku, w poniedziałek, będziemy apelować do radnych PiS w tej sprawie, do pana marszałka, by zwrócili się do swoich posłów o opamiętanie. By przestali zagrażać bezpieczeństwu wszystkim Polaków, a szczególnie mieszkańcom Podkarpacia. Chcielibyśmy, by to wybrzmiało bardzo mocno i dotarło także do wszystkich wyborców PiS-u. Że ich posłowie bawią się ich życiem i bezpieczeństwem, bezpieczeństwem i życiem naszych dzieci – mówił radny Kłak.
Ta konwencja to potwarz dla Stalowej Woli
Wystąpił także nowy szef miejskich struktur KO w Stalowej Woli, Krzysztof Sałek.
– PiS, który w swoim zacietrzewieniu zagłosował przeciwko programowi SAFE, przeciwko pieniądzom dla polskich firm zbrojeniowych, takich właśnie jak Huta Stalowa Wola, w najbliższą sobotę organizuje u nas konwencję. Nie wiem, co będą na tej konferencji mówili, być może o tym, jak nie wspomagać polskich spółek, jak nie dodawać nowych miejsc pracy tutaj, na Podkarpaciu czy w całej Polsce. Ale jako mieszkaniec Stalowej Woli uważam, że jest to potwarz dla mieszkańców naszego miasta i całego Podkarpacia. Mam nadzieję, że Polacy będą pamiętać, kto stał za polską armią, za polskim zbrojeniami, a kto stał przeciwko temu – mówił Krzysztof Sałek.
Nie ustąpimy w tej sprawie
„Sztafeta” zapytała posła Kowala o plan B, bo weto prezydenta do ustawy o programie SAFE, wydaje się bardzo prawdopodobne. Poseł najpierw wymienił raz jeszcze atuty tego programu.
– Ta pożyczka jest kluczowa dla Polski dlatego, że jesteśmy państwem frontowym. Po drugie – ta pożyczka działa niemal od razu, produkcja może wchodzić od zaraz. I uzupełni to, co robimy z polskich środków, np. w Dezamecie w Nowej Dębie, gdzie przyszły pieniądze na budowę amunicji kalibru 155 mm, czyli podstawowego rodzaju artylerii. Po trzecie – spłata tej pożyczki rozpocznie się dopiero za 10 lat. I tu powiem jak historyk: – Wyobraźcie sobie państwo, gdyby ktoś dał Polsce takie możliwości, takie pieniądze na uzbrojenie przed drugą wojna światową, być może nasza historia potoczyłaby się inaczej. My mamy prawo bronić Podkarpacia przed dziadostwem PiS-u, tym, co oni teraz wyprawiają. To jest centrum i polskiej awiacji, i serce polskiego przemysłu zbrojeniowego, to jest historia COP-u, i my tego bronimy. Nie jestem prawnikiem, ale wiem, że nie ustąpimy w tej sprawie, że znajdziemy wszystkie możliwości prawne, by ten program uruchomić, żeby skorzystała na tym nie tylko Stalowa Wola, choć ona jest tutaj symboliczna, ale dotyczy to też dziesiątek, setek zakładów na tym terenie, pracujących na rzecz przemysłu obronnego, przemysłu dronowego, awiacji. Mnie się w głowie nie mieści, że pisowcy sobie pozwolili na takie głosowanie – odpowiedział poseł Kowal.
Chyba robią to z zazdrości
Był też pytany o rzeczywiste, jego zdaniem, przyczyny oporu PiS przed przyjęciem programu SAFE.
– To chyba tylko zazdrość, że oni nie byli w stanie zbudować tak dużego programu wsparcia dla polskich sił zbrojnych – odpowiedział. – Przypominam, że SAFE to jest owoc czasów naszej prezydencji w Unii Europejskiej, to jest program, z którego Polska dostała największe pożyczki. Próbowałem rozmawiać z ludźi, którzy wiedzą, co myślą pisowcy, co myślą konfederaci, brauniści. Nikt nie ma żadnych racjonalnych argumentów. Apeluję już tylko do wyborców, do mieszkańców, do naszych ziomków: – Idźcie wszyscy do nich i zapytajcie, co oni wyprawiają? – grzmiał poseł Kowal.
Warunek programu jest jeden: nie kraść
Dziennikarze pytali także o warunkowość programu SAFE.
– Tak jest taki warunek, jak przy wszystkich środkach unijnych, żeby nie kraść, że nie można tej pożyczki rozkraść. My jesteśmy za takim warunkiem. Tam są warunki dotyczące korupcji. Te pieniądze pójdą do polskich firm, publicznych, prywatnych, do polskiego przemysłu, żeby nas przygotować na ewentualny rosyjski atak. To jest prawdziwa stawka tego, o czym dzisiaj rozmawiamy. Zapamiętajcie państwo ten dzień hańby przeciwników tego programu, bo to na lata zostanie i będzie ich obciążało. A jak się nie opamiętają, to im jeszcze pikietę zrobimy w sobotę – powiedział Paweł Kowal.
Komentarze