Na kradzież zareagował pracownik ochrony. Kiedy zatrzymał mężczyznę, ten stał się agresywny - szarpał go, uderzał i próbował się wyrwać. Na miejsce wezwano policję.
Funkcjonariusze zatrzymali awanturnika i przewieźli go do izby zatrzymań. Jak się okazało, w chwili zajścia był pod wpływem alkoholu.
Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej, do którego się przyznał. Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec niego dozoru policyjnego.
Za ten czyn kodeks karny przewiduje karę nawet do 10 lat więzienia.
Komentarze