Wśród uczestników po raz pierwszy pojawił się Marek Ziarkowski z Warszawy – z zawodu architekt, który w swojej twórczości skupia się m.in. na dokumentowaniu i ukazywaniu piękna dawnych stodół.
– Tutaj tematów, które są mi bliskie, jest bardzo dużo. Tych obiektów w oryginalnym wydaniu zachowało się sporo. Z jednej strony jest to dla mnie niezaprzeczalny urok tych starych, spatynowanych budynków, wykonanych bez żadnych projektów, ludzką ręką ze świadomością rzemiosła twórców, a z drugiej taka potrzeba dokumentowania i utrwalenia – mówi artysta.
Dodaje, że budynki, które uwiecznia, powstawały przy użyciu prymitywnych narzędzi, a dziś trudno znaleźć wykonawcę zdolnego do odtworzenia takich detali jak zaciosanie krokwi czy snycerka.
– W tych stodołach jest bardzo dużo piękna, jeśli chodzi o proporcje, już nie mówię o tym kunszcie ciesielskim, gdzie potrafiono robić praktycznie „bez gwoździ” – dodaje Ziarkowski.
Debiutantką na bojanowskim plenerze była również Agnieszka Chrzanowska-Małys z Gliwic. Jak podkreśla, krajobraz powiatu stalowowolskiego różni się od tego, co zna ze Śląska.
– Człowiek może się w naturze zanurzyć, poczuć ją. Najbardziej inspiruje mnie tu roślinność, w swojej twórczości bardzo często wracam do tych motywów – sosny, kwiaty – mówi artystka.
Wśród stałych uczestników pleneru znaleźli się m.in. Jacek Kośmiński z Kazimierza Dolnego, który bierze udział w wydarzeniu od początku, oraz Kazimierz Hamada z Krakowa – w Bojanowie obecny już po raz czwarty. Obaj przyjeżdżają tu również poza oficjalnymi terminami, organizując własne plenery.
– Ludzie, miejsce, przyroda, spokój, cisza, las, rzeka, architektura i niepowtarzalny klimat. To tu przyciąga – mówią zgodnie.
– Cały pobyt jest bardzo dobrze zorganizowany. Pokłosiem pleneru jest wystawa w Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli, której towarzyszy pięknie wydany katalog. Niejednokrotnie rezygnujemy z innych plenerów, by przyjechać właśnie tutaj – dodaje Jacek Kośmiński.
Na zakończenie pleneru odbył się wernisaż w sali ośrodka Caritas, gdzie artyści zaprezentowali efekty swojej tygodniowej pracy. W wydarzeniu wzięli udział m.in. starosta stalowowolski Janusz Zarzeczny, wójt gminy Bojanów Agnieszka Kobylarz oraz gospodarz ośrodka, ks. Marcin Świeboda.
– Bardzo mnie cieszy, że po raz kolejny gościmy artystów na naszym plenerze. Jest to cenna inicjatywa, która na stałe wpisała się w kalendarz wydarzeń kulturalnych Powiatu Stalowowolskiego. Artyści chętnie odpowiadają na nasze zaproszenia, co oznacza, że krajobraz naszego powiatu jest dla nich inspirujący – mówi starosta Janusz Zarzeczny.
Efekty pracy artystów będzie można zobaczyć na poplenerowej wystawie w Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli, która zostanie otwarta 7 września.
Komentarze