Chodzi o kapliczkę św. Jana Nepomucena, która od XIX w. stoi na rozstaju obecnych ul. Lipowej i Wspólnej w Charzewicach. Stoi na prywatnej posesji. Nie jest jeszcze w opłakanym stanie, ale widać, że ząb czasu nadgryza Świętego. Właścicielowi posesji brakuje desperacji, by kapliczkę odnowić, ale znalazł się chętny do pokrycia pełnych kosztów renowacji. Warunkiem jest jednak przeniesienie kapliczki na jego działkę, też w Charzewicach.
O planowanej „przeprowadzce” zostali powiadomieni Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków i Urząd Miasta w Stalowej Woli. Konserwator nie widzi przeszkód, o czym radnego poinformował wiceprezydent Tomasz Miśko. Chodzi wszak o prywatną własność jaką w świetle prawa jest kapliczka z Nepomukiem. Kapliczka bez wątpienia jest zabytkiem, ale nie ma jej …w wykazie zabytków. To efekt czyjegoś zaniedbania, jednak ogranicza to starania się o pieniądze na renowację chociażby miastu. Miasto do prywatnej własności nie może dokładać, nawet gdy chodzi o świętego.
Lubomirscy mieli nabożeństwo do św. Jana Nepomucena, którego kazał utopić czeski król Wacław IV. Przy tej samej ul. Lipowej jest druga kapliczka z Nepomukiem. Ta miała więcej szczęścia, bo została odrestaurowana, gdy temu samemu procesowi poddawana była brama do charzewickiego parku Lubomirskich. Trzecia kapliczka z tym samym świętym jest w Rozwadowie. Też na prywatnej posesji i też miała być przeniesiona, ale miasto zmieniło plany przebiegu tzw. obwodnicy Rozwadowa i święty od powodzi stoi nadal tam, gdzie wielką powódź w 1768 r. zatrzymał.

Komentarze