Na ścianie frontowej dawnego Aresztu Śledczego w Nisku, 13 grudnia br. odsłonięto tablicę upamiętniającą 28 kobiet internowanych tu 43 lata temu, po wprowadzeniu stanu wojennego. – Spełnieniem ich marzeń i dążeń jest suwerenna, sprawiedliwa i demokratyczna Polska – czytamy na tablicy. Uroczystości poprzedziła msza św. w niżańskim sanktuarium św. Józefa Opiekuna Rodzin.

Wieńce pod tablicą złożyły m.in. władze Niska i powiatu niżańskiego oraz poseł Rafał Weber
Inicjatorką ufundowania tablicy była Maria Rehorowska, emerytowana nauczycielka i była radna Stalowej Woli, jedna z internowanych tu kobiet. Niestety, stan zdrowia nie pozwolił jej przybyć na uroczystości odsłonięcia i poświęcenia tablicy. Reprezentowała ją córka, Barbara Rehorowska-Chorzępa, także... internowana w niżańskim Areszcie Śledczym.
– Tablica ta jest o nas, o kobietach walczących o wolność. Ale ona nie jest dla nas. Ona jest dla przyszłych pokoleń. Żeby zrozumiały, że wolność nie jest nam dana za darmo, o wolność trzeba walczyć – mówiła.

Tablicę ufundował IPN
Andrzej Kaczmarek, przewodniczący Zarządu Regionu Ziemia Sandomierska NSZZ Solidarność w Stalowej Woli, przypomniał, że w areszcie w Nisku uwięziono 28 kobiet, 7 z nich zwolniono, 4 pozostały do końca tego ośrodka internowania, a 17 przewieziono do ośrodka odosobnienia w Gołdapi. Przypomniał też nazwiska wszystkich kobiet przetrzymywanych w Nisku.
– Bardzo się cieszę, że inicjatywa podjęta przez panią Marię Rehorowską trafiła na taki dobry grunt w powiecie niżańskim. Skontaktowaliśmy się z Instytutem Pamięci Narodowej, aby na ścianie budynku dawnego aresztu, a obecnie starostwa powiatowego, wykonać tablicę upamiętniającą te wydarzenia. To jest szczególnie ważne z perspektywy pokazania młodym pokoleniom, że o wolność trzeba się troszczyć. Że wolność nie jest dana raz na zawsze – powiedział Robert Bednarz, starosta niżański.
Konrad Krzyżak, burmistrz Niska, mówił z kolei, że internowane w tutejszym areszcie kobiety nigdy nie wyparły się swoich przekonań. – Dzisiaj możemy uczcić pamięć zarówno tych pań żyjących i tych, które odeszły do wieczności, i podziękować im za dzisiejszą wolną Polskę – podkreślił burmistrz.
Po oficjalnych wystąpieniach, pod tablicą złożono wieńce i zapalono znicze. Asystę wojskową zapewnili żołnierze z 18. Pułku Saperów w Nisku, były też poczty sztandarowe.
Na koniec, Maria Janeczko, jedna z internowanych w Nisku kobiet, w szczególny sposób dziękowała Marii Rehorowskiej za jej inicjatywę. – Tak bardzo pragnęła być na tej uroczystości, ale choroba nie pozwoliła. Chciałam więc jej złożyć życzenia dużo zdrówka i błogosławieństwa Bożego – powiedziała.
Potem 13 przybyłych na uroczystość „aresztantek” stanęło pod odsłoniętą tablicą do wspólnego zdjęcia, a ostatnim akcentem wydarzenia była gorąca herbata i słodki poczęstunek w gmachu dawnego aresztu, w obecnej sali konferencyjnej starostwa powiatowego.
Tablicę sfinansowano ze środków IPN. Bardzo znamienny jest umieszczony na niej cytat z utworu Wiktora Woroszylskiego „Kobiety internowane”: „A więc to są te przestępczynie, pielęgniarki, prządki, doktorzy filozofii i chemii, dziewczyny od teleksów i telefonów niebezpieczne dla państwa, wywleczone z łóżek w nocnych koszulach (...)”

W uroczystościach uczestniczyli także oficerowie z niżańskiego garnizonu
Komentarze