0.0 / 5
24 maja 2023

3 liga. W Stalowej Woli rozczarowanie. Stal tylko zremisowała z Podlasiem Biała Podlaska

REKLAMA
avatar
Mariusz Biel

Dziennikarz sportowy


Po bezbarwnej, by nie powiedzieć nijakiej grze „Stalówka” zaledwie zremisowała w domu z Podlasiem Biała Podlaska. I po raz drugi nie skorzystała z prezentu, jaki zrobili jej piłkarze Wieczystej Kraków, którzy wywalczyli tylko punkt w meczu z rezerwami kieleckiej Korony.
Mecz z Podlasiem potwierdził, że porażka z KSZO w przedostatniej kolejce nie była przypadkowa. Stal od pierwszej do ostatniej minuty grała ociężale, schematycznie, w łatwy do rozszyfrowania dla rywala sposób - mówiąc wprost; grała bez polotu. A tak grać drużyna, która chce zdobyć mistrzostwo i wejść do II ligi, nie może. Na dobrą sprawę, gdyby ktoś nie wiedział, która z ekip walczy o awans, a która o przysłowiową pietruszkę, nie wiedziałby na kogo wskazać… Mogła jednak Stal ten mecz wygrać, bo od 58. minuty prowadziła 1:0. Mariusz Szuszkiewicz posłał piłkę w pole karne do Wydry, który nie opanował jej i prawdopodobnie opuściłaby ona plac gry, ale w sukurs pomocnikowi Stali przyszedł wychowanek… Siarki, Jan Kozłowski. 21-letni obrońca nie musiał nic robić, jednak postanowił „poskrobać” po piętach przy samej linii końcowej Wydrę, który padł niczym rażony i prowadzący to spotkanie Damian Gawęcki bez wahania wskazał na „wapno”. Piłkarze Podlasia nawet za bardzo nie protestowali. Piłkę na 11 metrze ustawił Jakub Kowalski i po raz 13 w tym sezonie zdobył bramkę z rzutu karnego. Stal nie uszanowała jednak prezentu. W 78. minucie żaden z obrońców naszej drużyny nie doskoczył do Wiktora Niewiarowskiego i ten przyjął piłkę w okolicach 12-14 metra na środku pola karnego, obrócił się i oddał płaski strzał. Uderzenie nie było mocne, ale na tyle precyzyjne, że Smyłek nie sięgnął piłki i znalazła się ona w bramce. Czy po stracie bramki Stal ruszyła do ataku? Próbowała, ale nic jej nie wychodziło. Akcje stalowców były ślamazarne i defensywa Podlasia nie miała większych problemów z ich rozbijaniem. W 90. minucie trener Ireneusz Pietrzykowski przeprowadził w swoim zespole trzy zmiany, lecz nadaremnie. Cztery minuty, jakie dostali zmiennicy, nie wystarczyło, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Stal zachowała pozycję lidera. Ma punkt przewagi nad Wieczystą i sześć nad Avią. Do zakończenia sezonu pozostało 4 kolejki. STAL - PODLASIE 1:1 (0:0) 1-0 Kowalski (58 - rzut karny), 1-1 Niewiarowski (78) STAL: Smyłek - Rogala, Banach, Pikuła - Kowalski, Kołbon, Soszyński, Imiela (90 Iwao), Ziarko (90 Wojtak) - Wydra (74 Duda), Szuszkiewicz (90 Olszewski). PODLASIE: Misztal - Arak, Chyła (63 Salak), Kozłowski, Pigiel, Nojszewski (63 Kurowski) - Bahonko (81 Andrzejuk), Podstolak, Kosieradzki (63 Kot), Niewiarowski - Lepiarz. Sędziował Damian Gawęcki (Kielce). Żółte kartki: Kozłowski, Niewiarowski - Ziarko, Banach. Widzów 1300.
Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  0.0
avatar
Mariusz Biel

Dziennikarz sportowy


Udostępnij artykuł:

Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  0.0

Komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Wpisz nazwę użytkownika
Wpisz treść wiadomości
REKLAMA
logo logo

Sztafeta w nowej odsłonie – szybkie newsy, lokalne historie i wszystko, czym żyje Stalowa. Zawsze na bieżąco, zawsze po sąsiedzku.

Mieięcznik Sztafeta

Dołącz do stałych czytelników

Kliknij i dowiedz się jak możesz zamówić stałą prenumeratę naszej gazety!

Zamów prenumeratę

Wydawnictwo Sztafeta Sp. z o.o.

Al. Jana Pawła II 25A/1010
37-450 Stalowa Wola

15 810 94 00 (Redakcja)

redakcja@sztafeta.pl

Twój koszyk

{{ formatPrice(item.price) }} zł
Suma: {{cart.total}} {{cart.currency=='PLN'?'zł':''}}
Realizuj zamówienie
Nie masz żadnych produktów w koszyku. Przejdź do sklepu