0.0 / 5
Stalowa Wola 28 maja 2022

Sceptyczny starosta

REKLAMA
avatar
Stanisław Chudy

Dziennikarz


– Jestem sceptyczny – tak starosta stalowowolski, Janusz Zarzeczny, w najkrótszych słowach skomentował dla „Sztafety” swoją ostatnią rozmowę telefoniczną z Iwoną Kołek, właścicielką działki, na której stoi dworzec PKS w Stalowej Woli.
A zapytaliśmy go, kolejny już zresztą raz, o to, kiedy ruszy w końcu budowa nowego dworca PKS, który ma być wkomponowany w galerię handlową. Stary dworzec wraz działką o powierzchni 1,21 ha Dariusz i Ewa Kołkowie kupili od starostwa powiatowego w czerwcu 2012 r. za 4,1 mln zł (mieli już w    Stalowej Woli galerię City Park). Pozostały milion zł mieli wpłacić w ciągu miesiąca od otrzymanie pozwolenia na budowę galerii i dworca. A proces inwestycyjny miał być zakończony w trzy lata od wydania pozwolenia na budowę. Tymczasem po 10 latach od sprzedaży i wielu kolejnych obietnicach rozpoczęcia tej inwestycji, w Stalowej Woli dalej starszy stary dworzec PKS (oddany w 1974 r.). A to dlatego, że w umowie sprzedaży, budowa nowych obiektów była co prawda warunkiem transakcji, ale nie zawarto w niej konkretnego terminu zakończenia tej inwestycji. Po rozwodzie małżeństwa Kołków, to Iwona stała się samodzielną właścicielką działki z dworcem PKS. Zniecierpliwione starostwo chciało teraz odkupić od niej tę nieruchomość, do sprzedaży zachęcał ją także prezydent Lucjusz Nadbereżny, pojawili się również kupcy, którzy oferowali 7 mln zł, ale biznesmenka nie chciała słyszeć o sprzedaży i zapewniała, że galerię i nowy dworzec PKS w końcu wybuduje. – Rozmawialiśmy ostatnio telefonicznie i podtrzymuje te swoje zapewniania, ale ja, zważywszy na  wcześniejsze w tej sprawie obietnice Dariusza Kołka, jest sceptyczny – mówi „Sztafecie” starosta Janusz Zarzeczny. Czy jednak przez te 10 lat starostwo nie miało żadnych narzędzi nacisku, by budowa w końcu ruszyła? Np. mediacji, arbitrażu czy w końcu drogi sądowej? Jeden z internautów twierdzi też, że nieprawdą jest, jakoby sprzedaż nastąpiła 10 lat temu, że wtedy podpisano tylko umowę sprzedaży. Że starostwo mogło dysponować  działką z dworcem PKS dopiero po podpisaniu aktu notarialnego, a to miało nastąpić dopiero w 2015 r. – Jak to możliwe, że pomimo upływu 3 lat od momentu podpisania umowy i ewidentnym nie wywiązywaniu się inwestora, nikt nic z tym nie zrobił, a tak starostwo, jak i zarząd PKS-u tylko grzecznie pomaszerowali do sądu i pozbyli się majątku – napisał. W 2015 r. starostą był już Janusz Zarzeczny, ale powiedział nam, że nie przypomina sobie, by podpisywał wtedy akt notarialny w tej sprawie. Pamięta natomiast, że nastąpiło zwiększenie udziałów małżeństwa Kołków w stosunku do tego, co było na początku. Obiecał nam jednak sprawdzić dokładną datę podpisania aktu notarialnego. Nie uzyskaliśmy jej przed zamknięciem tego numeru „Sztafety”. Skontaktowaliśmy się też z Iwoną Kołek i zapytaliśmy o jej plany dotyczące budowy galerii i dworca PKS w Stalowej Woli. Obiecała oddzwonić. I na tym, na razie, się skończyło.
Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  0.0
avatar
Stanisław Chudy

Dziennikarz


Udostępnij artykuł:

Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  0.0

Komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Wpisz nazwę użytkownika
Wpisz treść wiadomości
REKLAMA
logo logo

Sztafeta w nowej odsłonie – szybkie newsy, lokalne historie i wszystko, czym żyje Stalowa. Zawsze na bieżąco, zawsze po sąsiedzku.

Mieięcznik Sztafeta

Dołącz do stałych czytelników

Kliknij i dowiedz się jak możesz zamówić stałą prenumeratę naszej gazety!

Zamów prenumeratę

Wydawnictwo Sztafeta Sp. z o.o.

Al. Jana Pawła II 25A/1010
37-450 Stalowa Wola

15 810 94 00 (Redakcja)

redakcja@sztafeta.pl

Twój koszyk

{{ formatPrice(item.price) }} zł
Suma: {{cart.total}} {{cart.currency=='PLN'?'zł':''}}
Realizuj zamówienie
Nie masz żadnych produktów w koszyku. Przejdź do sklepu