0.0 / 5
Stalowa Wola 3 kwietnia 2022

Tatiana Lebedowska: Dziękuję Polakom za taką otwartość i miłość 

REKLAMA
Tatiana Lebedowska zatrzymała się w Stalowej Woli po tym jak uciekła przed wojną w Ukrainie. W Centrum Aktywności Seniora podziękowała za pomoc jej rodakom i opowiedziała o zwyczajach naszych wschodnich sąsiadów.
Tatiana Lebedowska do tej pory mieszkała w Winnicy, w mieście położonym w środkowej części Ukrainy. Gdy tylko usłyszała pierwsze wybuchy, spojrzała na swoją małą córkę i postanowiła uciekać.
- Zobaczyłam wybuchy i to było straszne. W domu tylko ja i mała córka. Wiedziałam, że mam w Stalowej Woli znajomych i zadzwoniłam do nich, oni kazali mi pakować walizki i przyjeżdżać do nich. Ja się zaczęłam pakować, ale w tym pośpiechu nie widziałam co mam ze sobą zabierać. I zapakowałam całe swoje życie w trzy torby i pojechałam – mówi Tatiana.
W drogę pojechała z koleżanką i z dziećmi, a ostatnie 16 kilometrów przeszli pieszo.
- My musieliśmy uciekać, bo tam nie da się teraz być. Ja sobie nie wyobrażam, jakbym miała siedzieć z dzieckiem w piwnicy – dodaje.
Tatiana ma polskie korzenie po mamie, dlatego łatwiej się jest jej u nas zaaklimatyzować.
- Wojna zastała Ukrainę i musiałam z córką przeprowadzić się do Polski. Mam jeszcze syna, który już od dwóch lat uczy się w Opolu. Mam polskie korzenie po mamie. Stąd znam język z czego się cieszę, bo lepiej mi się tu odnaleźć. Jak widzę inne osoby z Ukrainy, które tutaj przyjeżdżają i nie potrafią mówić po polsku, to wiem te osoby mają duży problem – mówi Tatiana.
Przyjeżdżając do naszego kraju spotkała się z dużą życzliwością i pomocą ze strony nas Polaków, za co teraz w imieniu swoim i wszystkich Ukraińców składa podziękowania.
- Dziękują bardzo za pomoc jaką Polacy udzielają Ukraińcom, bo to pokazuje otwartość ludzi. Gdy byłam wśród wolontariuszy jako tłumacz, to widziałam jak ludzie z Ukrainy płaczą, bo nie myśleli, że tutaj zostaną tak przyjęci, że Polacy będą im okazywać taką miłość. Oni jak uciekali to myśleli, że gdy tu przyjadą to będą sami musieli sobie jakoś radzić. Nie sądzili, że dostaną tu jedzenie i schronienie. Nie myśleli, że są tacy dobrzy ludzie, bo Ukraińcy zawsze byli jakoś tak zamknięci, myśleli, że są sami i nikt nie chce im pomagać. A teraz na Facebooku krąży zdanie, że nie ma u nas braci, a jest tylko siostra – Polska. Bo najwięcej pomocy otrzymaliśmy właśnie od Polaków – zaznacza Tatiana.
W Stalowej Woli Tatiana Lebedowska już znalazła zatrudnienie w Szkole Podstawowej nr 9. W Centrum Aktywności Seniora opowiedziała o zwyczajach świątecznych Ukraińców, o potrawach, turystycznych miejscach i zabytkach, cały czas podkreślając, ze nasze kultury są do siebie bardzo zbliżone. Czytaj również:

Wizyta Pierwszej Damy w Centrum Wytchnieniowo–Koordynacyjnym w Stalowej Woli

Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  0.0

Udostępnij artykuł:

Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  0.0

Komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Wpisz nazwę użytkownika
Wpisz treść wiadomości
REKLAMA
logo logo

Sztafeta w nowej odsłonie – szybkie newsy, lokalne historie i wszystko, czym żyje Stalowa. Zawsze na bieżąco, zawsze po sąsiedzku.

Mieięcznik Sztafeta

Dołącz do stałych czytelników

Kliknij i dowiedz się jak możesz zamówić stałą prenumeratę naszej gazety!

Zamów prenumeratę

Wydawnictwo Sztafeta Sp. z o.o.

Al. Jana Pawła II 25A/1010
37-450 Stalowa Wola

15 810 94 00 (Redakcja)

redakcja@sztafeta.pl

Twój koszyk

{{ formatPrice(item.price) }} zł
Suma: {{cart.total}} {{cart.currency=='PLN'?'zł':''}}
Realizuj zamówienie
Nie masz żadnych produktów w koszyku. Przejdź do sklepu