0.0 / 5
Stalowa Wola 28 stycznia 2021

ZUS Stalowa Wola. Awantura o maseczkę

Pan Krzysztof, mieszkaniec Stalowej Woli, został wyproszony z sali obsługi klientów miejscowego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, gdyż nie miał maseczki.
Miał natomiast zaświadczenie, że ze względów zdrowotnych nie może jej nosić. Tyle, że – jak przekonuje – nie mógł go okazać, bo są na nim jego wrażliwe dane. Skończyło się na interwencji policji i przyjeździe karetki pogotowia, bo zasłabł w czasie tego incydentu. Doszło do niego we wtorek, 25 stycznia, ok. 10.30. Pan Krzysztof przyszedł do ZUS w Stalowej Woli z żoną. Tłumaczył nam, że już kilkakrotnie bywał tu bez maseczki i jego wyjaśnienia o stanie zdrowia wystarczały. Nie tym razem.

Wizyta w ZUS Stalowa Wola. Miał zaświadczenie lekarskie

Po wyproszeniu go, zadzwonił więc na policję i okazał swoje zaświadczenie przybyłym na miejsce funkcjonariuszem. Poczuł się też niedobrze i wezwano karetkę pogotowia. W tym czasie jego żona załatwiła sprawę, z którą przyszedł do ZUS w Stalowej Woli. Pan Krzysztof uważa, że potraktowano go niehumanitarnie. Pracownica, która go nie obsłużyła tłumaczyła zaś policjantom, że nie mogła, zgodnie z przepisami, postąpić inaczej i pozwolić, by bez zakrytych ust i nosa przebywał na sali. Policjanci sporządzili z tego zdarzenia notatkę służbową. Jaki będzie dalszy ciąg tej sprawy? – We wszystkich urzędach jesteśmy zobligowani do noszenia maseczek czy przyłbic. Mając takie zaświadczenie, najprościej byłoby je okazać, a właściwie tylko samą adnotację o zwolnieniu z obowiązku zakrywania ust i nos, to od razu zakończyłoby całą sprawę – mówi młodszy aspirant Małgorzata Kania z Komendy Powiatowej Policji w Stalowej Woli. Gdyby policjanci stwierdzili, że w stosunku do pana Krzysztofa popełniono wykroczenie, to wtedy sprawa trafiłaby do sądu z wnioskiem o ukaranie osoby, która tego czynu się dopuściła.

Nie będzie kary po incydencie w ZUS w Stalowej Woli

Wiadomo już jednak, że sprawa nie będzie miała dalszego biegu. – Po przeanalizowaniu policyjnej notatki, nie stwierdzono popełnienia czynów zabronionych i na tym czynności zakończono – dodaje Małgorzata Kania. Tymczasem pan Krzysztof znowu był w ZUS-ie w środę, 26 stycznia, i sytuacja zaczęła wyglądać podobnie. Przypomniał więc incydent z wtorku i uprzedził, że nagrywa całe zdarzenie. W końcu został obsłużony na głównej sali. – Przez tę całą sytuację, muszę brać teraz większe dawki leków, bo odbiła się na mojej kondycji psychicznej – powiedział „Sztafecie”.
Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  0.0

Udostępnij artykuł:

Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  0.0

Komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Wpisz nazwę użytkownika
Wpisz treść wiadomości
REKLAMA
logo logo

Sztafeta w nowej odsłonie – szybkie newsy, lokalne historie i wszystko, czym żyje Stalowa. Zawsze na bieżąco, zawsze po sąsiedzku.

Mieięcznik Sztafeta

Dołącz do stałych czytelników

Kliknij i dowiedz się jak możesz zamówić stałą prenumeratę naszej gazety!

Zamów prenumeratę

Wydawnictwo Sztafeta Sp. z o.o.

Al. Jana Pawła II 25A/1010
37-450 Stalowa Wola

15 810 94 00 (Redakcja)

redakcja@sztafeta.pl

Twój koszyk

{{ formatPrice(item.price) }} zł
Suma: {{cart.total}} {{cart.currency=='PLN'?'zł':''}}
Realizuj zamówienie
Nie masz żadnych produktów w koszyku. Przejdź do sklepu